Tagi

29 Styczeń, 2010, 9:34

W młodych siła

People aged under 30 changed the way we communicate, founding companies such as Google and Facebook. They helped propel Barack Obama into the presidency, thereby starting to restore America’s stature in the world.

And they traded the ‘Me Generation’ materialism of their parents for a genuine passion for good, forcing businesses of all stripes to clean up their act and pay up on their promises of social responsibility.

W ten sposób Marian Salzman argumentuje siłę młodego pokolenia. Zachęcam do przeczytania całego tekstu, bo naprawdę napawa optymizmem:)

Kilka dnia temu w Londynie opublikowane zostały wyniki badań One Young World Global Youth Study*. Wynika z nich m.in., że:

  • 65% młodych ludzi z całego świata korzysta z prawa głosu w powszechnych wyborach,
  • 53% interesuje się polityką globalną,
  • 78% uważnie śledzi wiadomości każdego dnia,
  • 70% coraz częściej szuka aktualnych informacji w Internecie,
  • 81% twierdzi, że przestrzeganie zasad etyki i odpowiedzialność w działaniu korporacji to absolutna konieczność.

Jak widać młodzi ludzie są zaangażowani, świadomymi współczesnego świata i zagrożeń jakie na niego czyhają. Nie boją się głośno mówić o sprawach kontrowersyjnych – 64% ankietowanych uważa, że korporacje międzynarodowe mają w swoich rękach zbyt dużo władzy.

Wydarzenia na miarę szczytu One Young World, (o którym na blogu już kilka razy pisaliśmy, między innymi tu, tu, tu i tu) jeszcze nie było. Wyniki powyższego badania staną się podstawą dla debaty, w której w sumie weźmie udział 1500 przedstawicieli (w tym 4 z Polski) ze 192 krajów. Ci młodzi ludzie, którzy dziś dopiero rozpoczynają swoją karierę zawodową za kilkanaście lat będą mieć realny wpływ na polityczną, gospodarczą i społeczną sytuację na świecie.

Większość ankietowanych biorących udział w badaniu można zaliczyć do Generacji Y. Jak podkreśla Marian Salzman, trzeba w nich widzieć KONSUMENTÓW (którzy wg. szacunków w samych USA zarabiają 200 mld $ rocznie i ponad połowę swoich dochodów wydają). Konsumentów świadomych rzeczywistości w której żyją, narzędzi którymi mogą się posługiwać oraz celów jakie mogą osiągnąć…

Szczyt One Young World już za kilkanaście dni. Przede mną jeszcze spotkanie z polskimi delegatami, których jestem niezmiernie ciekawa. Tak jak tego, co delegatom uda się uzgodnić podczas spotkania w Londynie.

Ale do tego na blogu na pewno jeszcze wrócę:)

*Badanie One Young World Global Youth Study zostało przeprowadzone przez brytyjską agencję badań rynkowych – YouGovStone. Wzięło w nim udział 15,844 ankietowanych, w wieku 23-28 lat. Badanie trwało od lipca 2008 do grudnia 2009.

Podoba ci się ten post? Podaj go dalej!
  • email
  • Facebook
  • BLIP - Bardzo Lubię Informować Przyjaciół
  • Twitter
  • LinkedIn
  • Wrzuć to na Flakera - powiadom swoich Znajomych
  • Wykop
26 Styczeń, 2010, 16:01

Social media, social life

Podczas dzisiejszej Konferencji Produkt Roku 2009 Reader’s Digest miałam przyjemność w kilku słowach nawiązać do  raportu Social Media, Social Life (wcześniej pisałam o nim na blogu) przygotowanego przez Euro RSCG Worldwide. Mówiłam m.in. o trendach takich jak hiperlokalizm czy “SoMe”. Prezi zamieszczam poniżej.

Podoba ci się ten post? Podaj go dalej!
  • email
  • Facebook
  • BLIP - Bardzo Lubię Informować Przyjaciół
  • Twitter
  • LinkedIn
  • Wrzuć to na Flakera - powiadom swoich Znajomych
  • Wykop
26 Styczeń, 2010, 14:00

Jak zaszokować ludzi i... znaleźć pracownika?

Dawno nie pisaliśmy o Employer Branding. Rynek EB zaczynał w Polsce raczkować kiedy to przyszedł wstrętny kryzys i nagle budżety na promocję marki pracodawcy skurczyły się albo w ogóle zostały obcięte.

Na pewno teraz jest dobry czas żeby wrócić do tematu. Dlatego i my wracamy do pokazywania ciekawych kampanii rekrutacyjnych, w szczególności tych przygotowanych przez Euro RSCG:)

Dziś kolejna kampania w wykonaniu Euro RSCG Riley. Nagrodzona Recruitment Advertising Award w 2008 roku w kategorii reklama drukowana dla instytucji z sektora publicznego. Oto ogłoszenie rekrutacyjne, w którym uniwersytet Teesside poszukuje wykładowców takich przedmiotów jak grafika komputerowa, projektowanie gier video i animacja 3D.

Przyznacie, że reklama wybitnie stargetowana:)

We also want your soul

Podoba ci się ten post? Podaj go dalej!
  • email
  • Facebook
  • BLIP - Bardzo Lubię Informować Przyjaciół
  • Twitter
  • LinkedIn
  • Wrzuć to na Flakera - powiadom swoich Znajomych
  • Wykop
25 Styczeń, 2010, 9:57

Kilka słów o kulturze

Kulturę spotkać można na każdym kroku, również na klatce schodowej:) O naszej, pomarańczowej już na blogu pisaliśmy.

Klatka Kulturalna (22)

Wraz z nowym rokiem przyszedł czas – na jej nową odsłonę. To już III edycja Klatki Kulturalnej w Euro RSCG Poland!;)

Klatka plakat

Jak co roku, szukamy w Euro RSCG artystów! Każdy kto robi zdjęcia, tworzy grafiki czy maluje obrazy może swoje prace pokazać szerszej (i bardzo wymagającej) publiczności.

Efekt?

Dużo chętnych, świetna zabawa i niezapomniane wrażenia artystyczne:)

PS. Drodzy Eurowicze:) Ciągle czekamy na Wasze zgłoszenia… więc piszcie śmiało:)

Podoba ci się ten post? Podaj go dalej!
  • email
  • Facebook
  • BLIP - Bardzo Lubię Informować Przyjaciół
  • Twitter
  • LinkedIn
  • Wrzuć to na Flakera - powiadom swoich Znajomych
  • Wykop
21 Styczeń, 2010, 9:04

Baw mnie

Nie ma światów idealnych. Chociaż patrząc na soczyste kolory stworzonej przez Jamesa Camerona planety Pandora, chciałabym polatać na smokach i żyć w synergii z Matką Naturą, nie mam złudzeń – nie jestem dzieckiem szczęścia. Nikt z nas nie jest, bo żyjemy w czasach w gruncie rzeczy niewesołych. Powiało dekadencją? I słusznie, bo trochę o tym mowa.

Chyba cały ten „kryzys” jednak odcisnął swoje piętno. Jeśli nie poprzez wymuszenie na nas nieco mniej konsumpcyjnego trybu życia (a do tego zawsze ciężko jest się przyzwyczaić), to poprzez panujący w powietrzu pesymizm spowodowany niepewnością o przyszłość – czy to już odbicie a może będzie gorzej? A teraz do tego jeszcze ta ZIMA.

Nie wiem czy to wynika z poczucia bezsensu ale mam nieodparte wrażenie, że ostatnio w cenie jest wszystko, co absurdalnie śmieszne. Zresztą na tym właśnie polega piękno absurdu, że w ogóle nas to nie obchodzi skąd co wynika :) W erze rozkwitu user-generated content, żart i groteska pod rękę z ironią i prowokacją idą po złoto. To co niekontrolowanie śmieszne, ma największą szansę dotrzeć do jak najszerszej liczby odbiorców drogą „podaj dalej”.

Amerykański filozof, pragmatyk Richard Rorty stwierdził, że współczesny człowiek jest zmęczony wbijaniem mu do głowy jednej, określonej prawdy o rzeczywistości. Ten stan przenosi się na język, którym się posługuje – jest pełen ironii, dystansu do własnych poglądów. Skoro jest wiele prawd, to jest tyle wizji świata, ilu ludzi.

Przykładów z sieci, nie trzeba długo szukać. Największą furorę robi to, co nosi znamiona absurdu: Białe Kozaczki, Pani Basia z Klatki B, Demotywatory. W serwisach społecznościowych też roi się od rzeczy „tak głupich, że aż śmiesznych.” Czy ktoś jeszcze pyta kim jest król Internetu, Forfiter?

koszulki forfiter

Obserwując ten trend, kreatywni starają się pozyskać odbiorców puszczając do woli wodzę fantazji (czasem mam wrażenie, że czymś jej pomagają). Pytanie jak tworzyć komunikaty, które byłyby rzeczywiście zabawne a jednocześnie dawałyby właściwy przekaz. Śmieszy mnie Turbodymoman ale nawet nie zainteresowałam się ofertą 36.6 … a akurat ostatnio zmieniałam operatora.

Pewien mądry PR-owiec powiedział mi kiedyś, że najpiękniejsza w internecie jest jego nieprzewidywalność. I ta biznesowa (patrz przykłady walk globalnych serwisów społecznościowych z lokalnymi) i ta komunikacyjna. Będę dopingować odważnym próbom rozbawienia, tak jak będę protestować przeciwko wszelkim próbom ocenzurowania treści w internecie.

No bo czy może być coś cenniejszego niż chwila słodkiego zapomnienia, w tym naszym trudnym świecie? ;)

Podoba ci się ten post? Podaj go dalej!
  • email
  • Facebook
  • BLIP - Bardzo Lubię Informować Przyjaciół
  • Twitter
  • LinkedIn
  • Wrzuć to na Flakera - powiadom swoich Znajomych
  • Wykop
14 Styczeń, 2010, 8:48

Rozterki konsumenta czyli historia pewnej suszarki

Nie cierpię robić zakupów! Mimo to ostatnio wybrałem się do jednej z sicie sprzedaży sprzętu AGD RTV. Zadanie było proste: „kupić suszarkę”. Kiedyś proces podjęcia decyzji zakupowej był łatwiejszy. Suszarka była (jeśli była) żółta lub pomarańczowa – obie marki Farel (przez reminiscencje wybrałbym teraz pomarańczową, bo taka towarzyszyła mojej rodzinie przez jakieś 20 lat i była niezniszczalna, nawet jak się jej stopiła obudowa, bo ogrzewaliśmy nią całe mieszkanie).

Obecnie sytuacja jest bardziej skomplikowana. Półka z suszarkami w każdej sieci sprzedaży liczy około 20 pozycji. Większość to znane brandy (Philips, Rowenta, Braun, itp.), dane techniczne prawie takie same, ceny bardzo zbliżone i do tego podobny wygląd (no może kolorystyka różna). Czy jest jakiś wyróżnik w tej kategorii? Na co się zdecydować? Jak dokonać wyboru? Otóż wśród wszystkich produktów (które były dostępne w tym sklepie, który odwiedziłem) tylko jedna firma nie miała na swoich produktach wybite „Made in China” – firma Valera, która działa na rynku od ponad 50 lat z fabryką w Ligornetto w Szwajcarii może poszczycić się wpisem na swoich produktach „Made in Switzerland” i umieszczać na swoich produktach sławny na całym świecie znak Szwajcarskiego Krzyża.

Jak to na mnie (jako konsumenta) podziałało? Jak słup światła w ciemnym lesie. Już dawno nie wyszedłem ze sklepu z takim przekonaniem o słuszności wyboru mimo, że wcześniej nigdy nie spotkałem się z tą marką! Oby kiedyś godło „Teraz Polska” miało taką siłę i wiarygodność jak „Szwajcarski Krzyż”.

Podobno kiedyś ktoś próbował przeżyć rok bez używania produktów produkowanych w Chinach. Z tego co pamiętam nie udało mu się. Moim zdaniem ze szwajcarskim scyzorykiem, zegarkiem, kontem i oczywiście suszarką dałbym radę ;-)

Podoba ci się ten post? Podaj go dalej!
  • email
  • Facebook
  • BLIP - Bardzo Lubię Informować Przyjaciół
  • Twitter
  • LinkedIn
  • Wrzuć to na Flakera - powiadom swoich Znajomych
  • Wykop
6 Styczeń, 2010, 11:36

Test gotowości na media społecznościowe - dla firm

Mamy Nowy Rok. Tym razem nie jest to rok konia, psa ani świni:) Rok 2010 okrzyknięto “rokiem Facebook’a” (to cytat z artykułu “Marketing społecznościowy – kto rozdaje karty?”, który pojawił się na interaktywnie.com). Podobno oznacza to, że kampanie w innych serwisach społecznościowych stracą już sens.

Niech i tak będzie. Widać, że marketerzy interesują się Facebookiem – to prawda. Widać, że koniecznie i na gwałtu rety chcą coś tam zrobić. To w sumie dobrze. Tylko czy zachwytowi nad tym narzędziem towarzyszy jakakolwiek refleksja? Z tym może być już problem.

Na moje oko, wejście w przestrzeń komunikacyjną jaką jest Facebook oznacza rozpoczęcie wdrażania modelu Enterprise 2.0 (a przynajmniej powinno to oznaczać). Facebook to komunikacja dwustronna i na dodatek real-time. Czyli możemy się bardzo szybko spodziewać feedbacku na temat naszej marki (brak zainteresowania to niestety też feedback). A to z kolei wiąże się dla wielu firm z wysłuchiwaniem cierpkich słów. Słów, które widzi nie tylko marka, ale i jej “fani”… A TO marki (a przede wszystkim marketerzy) znoszą baaaardzo ciężko.

Właśnie dlatego z okazji Nowego Roku postanowiłem wrócić do tematu zmiany, która musi zajść w kulturze całej firmy po to, aby korzystanie z Social Media miało jakikolwiek sens i przynosiło korzyści. Pisałem już nawet o tym rok temu przy okazji refleksji nad firmowym blogowaniem. Temat braku gotowości na social media poruszony został nawet ostatnio na blogu Harvard Business Review i to właśnie on zainspirował mnie do napisania tego posta.

Zaczynamy od testu:

Pytanie 1.

Jesteś odpowiedzialny za komunikację w dużej firmie. Jeden z pracowników Twojego działu zauważył, że na opiniotwórczym forum branżowym pojawiają się negatywne opinie na temat pracy obsługi klienta w oddziale firmy. Opinie bardzo wysoko wyskakują w Google. Co robisz?

a) Nic nie robisz. To tylko kilku oszołomów na forum. Ważne jest to co o marce powiedzą w telewizji.

b) Akceptujesz fakt, że feedback nie musi być koniecznie pozytywny. Kontaktujesz się z przełożonym obsługi klienta w oddziale i polecasz mu lekturę postów, a następnie zgłębienie problemu. Jednocześnie jako osoba odpowiedzialna za komunikację, przepraszasz użytkowników forum i na bieżąco ich informujesz o tym jakie zmiany zajdą w oddziale.

c) Mówisz swojej agencji interaktywnej żeby zdepozycjonowała posty w wyszukiwarce. Zastanawiasz się nad zatrudnieniem “agencji marketingu szeptanego”, która spacyfikuje narzekających użytkowników pisząc jaka wspaniała jest Twoja marka.

d) Robisz wszystko to co w punkcie b), ale dodatkowo zaczynasz prowadzić monitoring mediów społecznościowych, tworzysz miejsca do dyskusji z użytkownikami, a napotykając na powtarzające się problemy wpływasz na TOP management, aby zaczął zmieniać sposób w jaki firma funkcjonuje.

Pytanie 2. (za HBR)

Prezes Twojej firmy postanowił rozpocząć blogowanie. Napisał pierwszego posta i… okazało się, że zdecydowana większość komentarzy jest negatywna. Co więcej – prezes podejrzewa, że większość autorów komentarzy to pracownicy firmy. Co w takiej sytuacji zrobiłby Twój prezes?

a) Kazałby usunąć wszystkie negatywne komentarze z bloga i zablokować możliwość komentowania postów.

b) Nic by nie zrobił. Nie ma się czym przejmować – nie wszystkie opinie muszą być pozytywne.

c) Kazałby wyśledzić po numerach IP ludzi, którzy zamieszczali negatywne komentarze i jeśli byli to pracownicy, wyciągnąłby wobec nich konsekwencje.

d) Prowadziłby kulturalną dyskusję z użytkownikami oddzielając złośliwości od faktów. Przecież każdy ma prawo wypowiedzieć swoje zdanie!

Pytanie 3. (za HBR)

Wdrażasz wewnętrzny intranet, gdzie wszyscy mogą tworzyć swoje profile, blogi. Mogą prowadzić dyskusje, komentować, tagować itd. Jednym słowem wewnętrzny Facebook. Okazuje się, że na łamach wewnętrznego forum pracownicy narzekają, że muszą zbyt długo pracować i krytykują politykę działu HR. Co zrobiłby dział HR w Twojej firmie?

a) Kazałby Ci skasować kontrowersyjne posty z forum.

b) Zwróciłby się do Ciebie z prośbą o monitoring dyskusji i propozycję co można pracownikom powiedzieć.

c) Kazałby Ci wyłączyć możliwość blogowania i komentowania w całym serwisie i pozostać przy czystym intranecie. Ludzie w pracy mają pracować, a nie bawić się w blogowanie.

d) Zrobiłby to co w punkcie b) a dodatkowo przeprowadziłby badanie nastrojów pracowników firmy. Następnie poinformowałby o wynikach badania i rozpoczął z pracownikami dyskusję o tym jak można poprawić ich “los”:)

Pytanie 4.

Agencja przychodzi do Ciebie z propozycją przetestowania Twojego nowego produktu na blogerach przed oficjalnym launchem. Co robisz?

a) Mówisz: “Ale przecież takiego bloga to czyta ze 100 osób, a miesięcznik branżowy ma nakład 10 tysięcy. Po co?”

b) Zgadzasz się bo skoro ktoś pisze z własnej, nieprzymuszonej woli o produktach z Twojej branży to należy to wykorzystać, chociażby po to aby dostać pierwszy feedback.

c) Zgadzasz się i mówisz: “OK, ale ma to mi dać więcej userów czytających post na blogu niż klikających w mój banner na onecie”.

d) Zgadzasz się i dodatkowo proponujesz wciągnięcie blogerów w końcową fazę rozwoju produktu.

To wszystko. Jeżeli większość odpowiedzi dot. Ciebie i Twojej firmy to a) i/lub c) to daj sobie na razie spokój z social media. Albo przynajmniej nie inwestuj w nie zbyt wiele pieniędzy – zrób coś małego i po prostu uwierz w siłę mediów społecznościowych.

Jeśli wszystkie Twoje odpowiedzi to b) lub d) to gratulacje! Rozpoczynaj swoje własne Enterprise 2.0. Choćby poprzez wejście na Facebook:)

Podoba ci się ten post? Podaj go dalej!
  • email
  • Facebook
  • BLIP - Bardzo Lubię Informować Przyjaciół
  • Twitter
  • LinkedIn
  • Wrzuć to na Flakera - powiadom swoich Znajomych
  • Wykop
17 Grudzień, 2009, 13:11

W świątecznym rytmie ! #swiatecznapiosenka

Można je kochać lub nienawidzić, ale rok w rok wyznaczają nam rytm nadchodzących Świąt – Xmas Songs! Parę dni temu Jean-Paul Oury zainicjował na swoim blogu akcję „The X-mas songs’ chain” – pomysł ciekawy i poniżej moich 5 ulubionych piosenek, a wszystkie odnotowałam słuchając radia RMF Święta :)

A jaka jest Wasza ulubiona #swiatecznapiosenka?

Wham!  Last Christmas


Chris Rea, Driving Home for Christmas


Macy Gray, Winter Wonderland


Paul McCartney, Wonderful Christmas Time

A na koniec :) Disney Xmas Song


Wesołych Świąt !

Podoba ci się ten post? Podaj go dalej!
  • email
  • Facebook
  • BLIP - Bardzo Lubię Informować Przyjaciół
  • Twitter
  • LinkedIn
  • Wrzuć to na Flakera - powiadom swoich Znajomych
  • Wykop
14 Grudzień, 2009, 21:15

Show me the case study

Odnoszę wrażenie, że dziś bardziej OK jest być nastawionym sceptycznie, aniżeli entuzjastycznie do social media (może po lekturze ostatniego numeru Twojego Stylu ;) gdzie posiadanie kilku kont w serwisach społecznościowych jedna z pań wskazuje jako snobizm – wstydźmy się!). Entuzjazmu jak na lekarstwo. Zainteresowanie i statystyki mówią jedno, ale  magiczne ROI jak widmo nie odstępuje i straszy. I może dlatego co raz ktoś rzuca wyzwanie “SHOW ME THE CASE (STUDY)”. Maciek Budzich zapowiedział dziś, że kolejny mediafunLAB poświęcony będzie przykładom zrealizowanych kampanii, a Jacek Gadzinowski zadeklarował udostępnienie swego bloga dla projektów konkurencji :) (m.in. podczas debaty Briefu). Tylko skąd wziąć spektakularne case studies? ;) Ostatnio znalazłam w sieci taki o to ciekawy zbiór zrealizowanych projektów w social media w USA i nie tylko. Większość z nich nie jest jakkolwiek przełomowa, co więcej, pewnie nie jest nawet skuteczna (jak podsumował w rozmowie na Blipie Bartek Brzoskowski, ostatnio piszący na swoim blogu o sukcesie Della w social media).

Co zatem? Czy warto walczyć o case studies? Motywacja w postaci opisania projektu i zaprezentowania szerokiemu gronu nie powinna być wystarczająca… Social media to narzędzia. Oczywiście przykłady Whoppera czy ww. Della pokazują, że można z użyciem tych narzędzi realizować świetne projekty, ale prawdziwy sukces w komunikacji pomysłem, nie narzędziami stoi. Czym byłaby kampania The Best Job in the Word w mediach społecznościowych, gdyby nie jest pomysł? – ok, efektywność kosztowa też zasługuje na wszystkie nagrody! Czy użycie w procesie integracji dwóch banków mikrobloga czyni tę integrację wyjątkową? A może mikroblog był tym dodatkowym kanałem komunikacji, który pozwolił zadowolić paru extra klientów? Czy jesteśmy w stanie ocenić siłę buzzu niezadowolonego klienta, który nie dowiedział się o przerwie w działaniu systemów, ponieważ jego bank nie  prowadził komunikacji w social media? Czy udany projekt to ten, o którym wszyscy słyszeli? A może wystarczy, że wszyscy z grupy docelowej? (tu odnoszę się do komentarza w trakcie spotkanie RTC).

Sytuacja z social media przypomina mi zachłyśniecie się internetem i dot.comami u progu XXI wieku. Z fascynacji internetem powstało wiele nowych narzędzi (w tym odchodzące (?) dziś w niepamięć biura prasowe online…), ile jednak firm, z tzw. dot.comów przetrwało? Pamiętam liczne konferencje prasowe launchujące kolejne firmy online, które poza nowym kanałem komunikacji niewiele miały do zaoferowania. Z perspektywy czasu można się dziwić, dlaczego sprzedaż zwykłego produktu w internecie, miała zasługiwać na miano wydarzenia? Czy na obecności w internecie bardziej wygrały firmy, budujące na tym swój biznes, czy bardziej przegrały te, które internetu nie umiały wpleść w strategię działania? Ile z agencji ePR dziś liczy się w branży? A może sukces odniosły te, które umiały wykorzystać komunikację w internecie do codziennych działań. Jak będzie z social media?

Wg mnie będzie podobnie. Powstające dziś agencje social media staną się ciekawym targetem zakupowym dla tradycyjnych agencji reklamowych, PR czy interaktywnych, lub przekształcą się w nie same. W tym samym czasie “tradycyjnym” podmiotom uda się zrealizować jeden, czy dwa spektakularne projekty (oby nie non-profit), które zdobędą wiele nagród. A jeszcze równolegle rzesze konsultantów od komunikacji będą  prowadzić, dzień w dzień, działania na Facebooku, Blipie, Twitterze, czy Naszej-Klasie, które pozwolą dotrzeć z informacją do konsumentów po prostu tylko tam obecnych.

Promujmy case studies, transparentność działań social media, nowości w komunikacji public relations, ale nie zapomnijmy, że zaistnienie w social media nie powinno być celem samym w sobie.

Każdy dzień pokazuje, że entuzjaści social media, będący też entuzjastami swych codziennych zajęć, zyskują – polecam ciekawy (choć napisany z nieukrywanym przekąsem) opis przypadku Marka Minakowskiego, któremu obecność w mediach społecznościowych utorowała drogę do mediów tradycyjnych i nowych fanów. Wskazuję na zastanawiającą decyzję Davida Armano, dla wielu guru social media, który ogłosił wczoraj przejście do Edelman Digital. Czasami codzienność ważniejsza jest od fajerwerków. A może prawie zawsze? Życzę i nam i wszystkim jak najwięcej okazji do wykazania się strategicznym i kreatywnym myśleniem – w imię rozwoju marek, a nie case`ów.

Podoba ci się ten post? Podaj go dalej!
  • email
  • Facebook
  • BLIP - Bardzo Lubię Informować Przyjaciół
  • Twitter
  • LinkedIn
  • Wrzuć to na Flakera - powiadom swoich Znajomych
  • Wykop
7 Grudzień, 2009, 10:29

tcktcktck... Nadszedł czas!

Dziś w Kopenhadze odbywa się szczyt klimatyczny COP 15. Liderzy państw będących stronami Ramowej Konwencji Narodów Zjednoczonych w sprawie zmian klimatu (UNFCCC), spotykają się dziś by podpisać protokół, który ma pomóc w ochronie klimatu.

Konferencja COP 15 oznacza koniec odliczania zorganizowanego w ramach akcji tcktcktck. Od samego początku zaangażowane były w nią firmy z całego świata, w tym również Euro RSCG Worldwide.

 tck

odliczanie

Jeśli wejdziecie dzisiaj na stronę akcji zobaczycie taki banner:

banner tcktck

Przez kilka ostatnich miesięcy tcktcktck była głosem ludzi na całym świecie, którzy nie mogą pozostać obojętni wobec zmian klimatycznych i zagrożenia jakie na nas czeka. Dziś na stronie tcktcktck możecie na żywo oglądać relację z Kopenhagi. Informacje o akcji znajdziecie na twitterze i facebooku. Kampania obecna jest również  na youtube oraz flickr. Tylko na swojej oficjalnej stronie tcktcktck zyskała popracie 10 503 974 osób. A porwała o wiele więcej;););) Zobaczcie jak 10 milionów ludzi tańczyło w obronie klimatu.

tcktcktck to naprawdę porywająca akcja. Na dowód tego zostawiam was z dźwiękami, które promowały kampanię w sieci. Jestem przekonana, że “Beds are burning” będziemy nucić jeszcze długo po zakończeniu szczytu kopenhaskiego;)

Podoba ci się ten post? Podaj go dalej!
  • email
  • Facebook
  • BLIP - Bardzo Lubię Informować Przyjaciół
  • Twitter
  • LinkedIn
  • Wrzuć to na Flakera - powiadom swoich Znajomych
  • Wykop