We wczorajszej Gazecie Wyborczej ukazał się artykuł „Konsument nie dba o los pracownika„, w którym autorka konfrontuje wyniki badania zrealizowanego przez Euro RSCG Poland z praktyką rynkową. Temat porusza też PRoto.pl. Teza tego artykułu jest taka, że konsument deklaruje branie pod uwagę etyki i zachowań korporacji przy podejmowaniu decyzji zakupowych, ale że są to jedynie deklaracje. Przykłady sieci Biedronka czy Tesco, które mimo łamania praw pracowniczych nagłośnionego przez media nie zanotowały spadku sprzedaży, pokazują, że za deklaracjami nie idą postawy czy zachowania.
Trudno nam się zgodzić z taką teżą. Z kilku powodów:
Po pierwsze polska gospodarka jest wciąż we wczesnej fazie rozwoju, stąd konsumenci nie są jeszcze tak dojrzali w swoich wyborach jak konsumenci na zachodzie. To co zmienia się jako pierwsze to świadomość, w tym świadomość zachowań i wpływu jakie mają korporacje na społeczeństwo. Naze badania pokazują wyraźnie, że dziś konsument w Polsce staje się bardziej świadomy zachowań korporacji i proaktywnie poszukuje informacji na ten temat
Po drugie – dla większości polskiego społeczeństwa wciąż jedynym możliwym czynnikiem wyboru produktu lub usługi jest cena. Dopóki wybór pozostaje na tym poziomie oczywistym jest, że konsument nie będzie patrzył na etykę czy działania społeczne producenta. Jeśli jednak w grę wchodzi już nie tylko cena, weźmie pod uwagę markę i wartości z nią związane. To co pokazuje nasze badanie to to, że oceniając tą markę konsument coraz częściej patrzy także na to co robi jej producent.
Po trzecie – wyniki naszych badań pokazują, że konsumenci biorą pod uwagę zachowania etyczne czy społeczne firm podejmując decyzje zakupowe, ale nie oznacza to, że zastanawiają się nad każdym aspektem działalności firmy. Biorą raczej pod uwagę ogólną reputację społeczną firmy. Jeśli chodzi o prawa pracownicze, ich poszanowanie, z pewnością jesteśmy w tym względzie dużo miej jeszcze wymagający i radykalni niż np Francuzi, ale wynika to także z tego że nasz rynek pracy dopiero niedawno przeszedł w fazę „rynku pracownika”, gdzie to pracownik dyktuje warunki. Jest to jednak trend, ktory będzie się zmieniał. Im więcej będzie miał do powiedzenia pracownik i im bardziej firmy będą musiały zabiegać o najlepszych ludzi, tym bardziej konsumenci będą brali pod uwagę to jak firmy traktują swoich ludzi.
I w końcu – z naszych badań wynika także, ze konsumenci czują się odpowiedzialni za karanie nieetycznych firm poprzez rezygnację z ich produktów. Faktycznie nie zdażyły się jeszcze w Polsce spektakularne bojkoty jakich na zachodzie doświadczyło np: Nestle czy Nike, ale trzeba wziąć także pod uwagę fakt, iż nie zawsze musi to oznaczać masową rezygnację z zakupów produktów danej firmy. Narzędziem kontroli dla konsumenta coraz częściej staje się Internet: serwis YouTube, fora internetowe czy blogi dają możliwość komentowania działań firm oraz zniechęcenia innych konsumentow do zakupu produktów. To pierwszy krok. Naszym zdaniem im bardziej będzie rosła świadomość i poziom zamożności polskiego społeczeństwa, tym bardziej jest prawdopodobne, że większe bojkoty pojawią się także w Polsce.
IMHO im konsument młodszy tym trudniej wcisnąć mu kit o produkcie i bardziej jest skory w sieciach społęcznościowych do jakiegoś bojkotu – vide masowe akcje obserowowane na naszej-klasie – np. podmiana zdjęcia głównego profilu na jakieś związane z akcją (np. rocznica śmiercie JP2 czy bojkot nowych usług N-K)