dla braku pomysłów na ciekawą komunikację rekrutacyjną. Mało tego. Moim zdaniem w czasie kryzysu, kiedy zatrudnia się niewielu ludzi warto pomyśleć nad tym jak sprawić by nasza komunikacja rekrutacyjna wybijała się na tle innych kiedy już przyjdą czasy prosperity.
Innymi słowy, kryzys to czas prężenia muskułów, które powinny iść w ruch gdy zaczyna się walka na noże. Planując komunikację wtedy kiedy wszyscy tną budżety i okopują się na swoich pozycjach możemy być pewni, że kiedy nadejdą lepsze czasy będziemy innowatorami, a nie owieczkami, które podążają za ogólnym trendem.
Dlatego za parę lat trendem okaże się, to, że z ludźmi w komunikacji rekrutacyjnej trzeba rozmawiać tak jak rozmawia się z nimi przy kawie. I wszyscy zaczną robić to co niektórzy robią już dziś:
Na naszym blogu sporo już pisałem o grupie TP i Orange. Również w kontekście komunikacji rekrutacyjnej. No i pisałem też o tym, że firmy muszą z ludźmi rozmawiać ‘po ludzku’ a nie ‘po korporacyjnemu’. Ot i cały sekret ogłoszenia rekrutacyjnego, które wybija się ponad ‘clutter’.