Ja wiem, że takie rzeczy się zdarzają. I współczuję autorowi. Ale po prostu musiałem przytoczyć ten case ku przestrodze wszystkim tym, którzy chcą się brać za komunikację w social media.
Otóż David Henderson – były pracownik CBS, a obecnie doradca ds. komunikacji i autor książek, min. o komunikacji w social media – opisuje na swoim blogu przypadek pracownika dużej agencji PR, którzy przyjeżdża do swojego największego klienta (FedEx) doradzać w sprawie komunikacji w social media.
Ląduje w Memphis, żeby spotkać się z ludźmi z komunikacji korporacyjnej FedExu i zaraz po wylądowaniu wysyła na swój profil na Twitterze wiadomość, która będzie najprawdopodobniej największą pomyłką w jego karierze… Oto ona:
“True confession but I’m in one of those towns where I scratch my head and say, ‘I would die if I had to live here.’”
Pracownik agencji widocznie wyszedł z założenia, że skoro jedzie uczyć jakichś ‘biedaków’ tego czym są social media to raczej nikt z nich nie słyszał o mikroblogowaniu, a już na pewno nie wiedział że pracownik ma konto na Twitterze. I tu wkradł się błąd w założeniach. Bo kiedy PRowiec jechał sobie spokojnie do klienta, pracownicy działu komunikacji korporacyjnej odczytali felerną wiadomość, odkryli w sobie lokalnych patriotów i trochę się wkurzyli (delikatnie mówiąc:)
Cała historia jest w szczegółach opisana tutaj.
Szkoda kariery pracownika agencji PR. Ale z drugiej strony tak sobie myślę… jak można wciskać ludziom komunikację w social media i jednocześnie zakładać, że nikogo ta komunikacja nie interesuje?:)
A według mnie historia jest mocno przesadzona, bo co złego w braku miłości do jednego z wielu miast
) ? nie takie rzeczy się pisze / pokazuje w mediach społecznościowych
Reakcja ludzi z FedExu na pewno była ekstremalna. Ale z drugiej strony ja zadaję sobie pytanie czy znam kogoś kto zrobiłby coś takiego jak rzeczony pracownik agencji PR:) i nikt mi do głowy nie przychodzi. Nie był to szczyt roztrpności. Morał z tej historii jest jednak pozytywny! Warto byc w social media bo ludzie to czytają:)
Ja usłyszałem o tej historii to pierwsze co zrobiłem to… poczytałem swoje ostatnie komentarze na goldenline…
Na szczęście nie komplementowałem żadnego miasta…
)
http://wyborcza.pl/1,75248,6333155,Falszywe_rekomendacje_zalewaja_siec.html
Jak widać w Polsce też bywają problemy z działaniami w sieci…