Nie będziemy pisać o tym kto ma bardziej kreatywne pomysły. Nie będziemy też udowadniać kto ma lepszych accountów i fajniejszych klientów. Oooo nie!
Dziś rywalizujemy z McCann Worldgroup na budynki! Jacek Gadzinowski z Momentum pisze na łamach bloga tej agencji jakie to mają ładne miejsce pracy. Podejmujemy wyzwanie i pokazujemy perłę architektury, w której nam przyszło pracować i tworzyć!
Oto ‘ANTARES’ – budynek, w którym znajdują się Euro RSCG Sensors i wszystkie inne spółki Grupy Euro RSCG Poland:) Biurowiec stoi przy Marynarskiej 11 i… bardzo wielu pracowników McCanna mija go codziennie w drodze do pracy (wiem bo paru znam:) Ciekawe co wtedy myślą?
Zdjęcia: Dorota Tuszyńska oraz dzięki uprzejmości strony internetowej ECI Group.

Oto widoczek z Euro RSCG Warsaw (u dołu fragment strumyczka, który tętni życiem w naszej agencji reklamowej):

A tu zobaczycie ‘drugi dom’ pracowników McCanna:)
Sami oceńcie który ‘budynek’ jest fajniejszy.
P.S. Jutro konkurs na najlepszą klatkę schodową?:)


Who is the King?!
Gdynia mówi: Marynarska!
Skoro centrum biznesowe Warszawy powoli przenosi się na Służewiec, to my tu już jesteśmy od lat – w samym środku tego centrum!
@mmakuszewski
PS Ja postoję i nie będę wrzucał obrazków, choć jest się czym pochwalić
Panie Macieju, wiem, że to wszystko ironizujące i z przymrużeniem oka, ale czy… warto podejmować takie wyzwania? Nawet jeśli jest się czym pochwalić
@spogorzelski
A to zaskakująco dobre porównanie, bo Marynarska w Gdyni też nie leży w tzw. “tradycyjnym centrum”
@ Waldek Gojtowski
“Nie odbierajmy życia zbyt poważnie” mówiła pewna reklama pewnego browaru.
Cieszę się, że zauważył Pan ‘mrugnięcie’ bo o to chodziło:)
Ale poważnie mówiąc, myślę, że nic nie stoi na przeszkodzie aby agencje (nawet te konkurencyjne – chociaż akurat w przypadku Momentum i ER Sensors pola rywalizacji są dosyć wąskie) ze sobą rozmawiały. I to niekoniecznie na tematy bardzo poważne. Trochę to urozmaica przestrzeń, w której się poruszamy.
Dlatego zdecydowaliśmy się dodać Momentum do blogrolla (korzystając z ich propozycji). Dlatego obserwujemy ich codziennie i odnosimy się do tego co piszą. Na razie zaczynamy od tematów luźnych, ale kto wie, może będzie czas na dyskusje bardziej merytoryczne (chociaż w sumie marketing szemrany jest bardzo poważnym tematem i już o tym polemizowaliśmy:). Za pomocą blogów oczywiście. Wierzę, że ani Jacek Gadzinowski, ani żaden inny autor bloga Momentum się z tytułu tego posta nie obrazi:)
maku, w poniedziałek dodaj jeszcze fotkę z ciemności sobotnich: http://www.wwf.pl/godzinadlaziemi/
@ t
Lepiej w imieniu władzy wypowiedz się na temat z posta:)
Z bloga zrobił się fotoblog
Panie Macieju,
dołączeniu się do postu “na luzie”.
Momentum jak najbardziej nie ma nic przeciwko
A że obie nasze firmy uważamy za aktywnych obserwatorów nowych trendów w tym mikrobloggingowych z Twitterem na czele, również liczymy na na wspólną dyskusje na poważne tematy.
Pozdrowienia,
Monika Biedrzycka
PS. Wspominamy was minimum dwukrotnie w ciągu dnia jadąc do i z pracy.
Witam!
11 błędów interpunkcyjnych w krótkim poście. Korektor byłby wskazany. W zasadzie niezbędny.
W końcu agencja PR musi dbać nie tylko o wizerunek swoich klientów, ale i własny.
Pozdrawiam!
@all – nie bądzmy tacy dulscy
Fajny pomysł Maćka – wypada tylko życzyć nam w branży komunikacji, by wszyscy mieli taki dystans do siebie.
Z mojej strony powiem, że z chęcią dołaczymy każdy blog konkurenecji – pośredniej i bezpośredniej do naszego blogrolla. Z chęcią porozmawiamy, pospieramy sie i wymienimy informacjami. U siebie i na występach goscinnych
Tak rozumiemy idee wolnej wymiany myśli i blogosfery.
Maciej@: Apropo szemranki, konferencja Maćka Budzicha przyniesie na pewno sporo inspiracji
Też sie wybieram.
Wspólnych tematów, na pewno nam nie zabraknie, tym bardziej że widzę – że ostro wchodzicie w tematy twittowe.
Uwaga, uwaga: Zdjęcie w ciemnościach wykonał Maupa. Nasz nieoceniony Senior Art Director zEuro RSCG Warsaw. Nie ja
Zdjęcie w moim wykonaniu z pewnością nie przysłużyłoby się nam
.
@ Tomasz Mażuchowski
Przyznam, że zaskoczyłeś mnie tą liczbą i sprawdzę ją zaraz po tym jak ogarnę się z dzisiejszymi obowiązkami:)
Mimo to uważam, że przełożenie interpunkcji na wizerunek mojej osoby i agencji jest wątpliwe:) Aby była jasność: teksty wychodzące do klientów są dużo ściślej kontrolowane niż posty na bloga. Pod każdym względem. To chyba naturalne. Napisanie takiego posta jak powyższy zajmuje 30 – 45 minut i przyznaję, że do korekty go nie oddaję (i nie mam zamiaru… na razie:)
@ Momentum
ad interpunkcja – jak pies nie może ugryźć to choć obsikać chce…
@Maciej: luz to jedno ale merytoryka też sie przyda.
)
Jestem też przekonany, że jest możliwe coś takiego – jak “szlachetna rywalizacja” i wymiana poględów/wiedzy. Rynek na tyle jest pojemny, że na wszystkich nas starczy miejsca.
Wiosenna pywalizacja przeniosła się na korytarze
http://blog.momentum.pl/2009/03/26/idzie-wiosna-na-korytarzach
No, trochę to spóźnione, ale nie wypada nie odpowiedzieć – lub zostawić inny ślad, jak sugerował anonimowy “t” (kolega z agencji pospieszył ze wsparciem?).
Zajmujesz się słowem, pracujesz w nim, za jego pośrednictwem kreujesz rzeczywistość? Jeśli tak, to dbasz o jego treść i formę. “To chyba naturalne”.
Przełożenie nieporadności językowej firmowych tekściarzy (stylistycznej, interpunkcyjnej, ortograficznej itp.) na wizerunek reprezentowanej firmy jest oczywiste. Jedna czy dwie pomyłki nikogo nie zrażą. Więcej daje do myślenia.
Sęk w tym, że zamieściłem tę marcową uwagę z przymrużeniem oka, a Ty mi tu z brakiem luzu wyskakujesz i kolegą od sikania się wspierasz…
Ach, te agencje…
NIE JESTEM pracownikiem konkurencji! Zaznaczam to, żeby obwąchujący słupki agencyjny pudelek nie zwietrzył gdzieś znowu fałszywego tropu, wszczynając szczekliwy alarm.
@ Tomasz Mażuchowski
W ramach wyjaśnienia niedomówień: zapraszam do uważnego przeczytania mojej poprzedniej wypowiedzi bo widocznie nie zrobiłeś tego przed publikacją swojego najnowszego komentarza.
Natomiast komentarz o ‘oczywistym’ przełożeniu trudno w ogóle nazwać argumentem, w dyskusji:) Wiesz kto się wspierał oczywistymi oczywistościami:)
Co do braku luzu – jeszcze raz zapraszam do przeczytania poprzedniej wypowiedzi. O braku luzu rozmawialiśmy z Momentum (@Momentum napisane jest wyraźnie).
Pozdrawiam.
Trudno byłoby odnosić się do treści wypowiedzi, której się nie przeczytało (tutaj i Tobie zaszwankowało logiczne myślenie).
Natomiast masz stuprocentową rację, że odniosłem się do niej niewłaściwie. Nie dostrzegłem, że odpowiadasz innej osobie, a to świadczy o bezmyślnym pośpiechu w lekturze – za co pokornie przepraszam.
Może w ramach pokajania nie będę tworzył elaboratu na temat przełożenia jakości tekstów generowanych przez agencję wizerunkową – na jej własny wizerunek. Dodam tylko, że wspomnienie o “oczywistości” uzupełniłem kolejnym zdaniem – jak widać i tu nie dość precyzyjnie.
Pozdrawiam autora wpisu oraz kolegę kynologa.