Przykład sytuacji kryzysowej, z jaką od początku tygodnia zmaga się amerykańska sieć Domino’s Pizza, uczy, jak sobie radzić z kryzysem w dobie szybko rosnącej popularności mediów społecznościowych.
Parę słów wprowadzenia dla tych, którym udało się o całej sprawie nie usłyszeć.
![]()
Na początku tygodnia, na serwisie YouTube, pojawił się film, przedstawiający Kristy i Michaela, dwóch pracowników Domino`s, którzy w pozostawiających wiele do życzenia warunkach sanitarnych, przygotowywali kanapki dla klientów. Ich zabawa polegała na wzbogacaniu kanapek m.in. serem … wyciągniętym z nosa… Z obrzydzeniem o tym pisze, film (w właściwie całą serię filmów) ogląda się jeszcze gorzej, i choć na YouTube już materiału nie ma, to spragnionych mocnych wrażeń odsyłam tu: Good As You.
Początkowa komunikacja kryzysowa firmy nie uwzgledniała mediów społecznosciowych. Co więcej Tim McIntyre, rzecznik Domino’s, dość kontrowersyjnie oświadczył, że „dziś jakikolwiek idiota z kamerą i dostępem do Internetu może próbować zniszczyć wszystko co dobre w marce” (nawiązanie w tytule posta). Biorąc pod uwagę, jak wiele osób ma dostęp do Internetu i kamerę w laptopie … ryzykownie.
W trakcie kolejnych 24 h godzin (pracownicy zostali zwolnienie, akcje firmy zaczęły spadać) liczba odsłon filmu na YouTube urosła z 20 000 do 760 000. Wtedy Domino’s zmieniło kanały komunikacji i firma pojawiała się w mediach społecznościowych.
Po pierwsze na YouTube zamieszczono film z wypowiedzią Patricka Doyle`a, prezesa sieci.
Po drugie Domino’s uruchomiła kanał na Twitterze, gdzie na bieżąco komentowała i odpowiadała konsumentom na pytania związane z kryzysem
W końcu firma proaktywnie kontaktowała się z wieloma blogami, nie omijając The Consumerist, prowadzonego w obronie interesów konsumenta.
Ta strategia, wdrożona wcześniej, z pewnością pozwoliłaby zminimalizować skutki kryzysu.
Czego uczy case? Bo choć kryzys Domino`s nie jest pierwszym, jaki dotyka korporacje z powodu aktywności pracowników czy konsumentów online, to pokazuje rosnącą każdego dnia potęgę informacyjną mediów społecznościowych.
Poniżej kilka prostych wskazówek za ekspertami zapytanymi przez USA Today:
Ten ostatni punkt rozszerzyłabym o zdecydowane działania z zakresu Employer Brandingu. Czy pracownik, które mu zależy na firmie, posunąłby się do działań Kristy i Michaela ? – sposobów na zaistnienie w Internecie jest o wiele więcej. Motywowanie, angażowanie i edukowanie pracowników jest lepszą opcją, niż – co zaplanowała już firma Domino`s – zakazanie używania kamer (w tym telefonów komórkowych z funkcją) na teranie miejsca pracy…
Zakaz używania kamer – piękne:) Coś mi się wydaje, że wiele się nie zmieni w Domino’s Pizza dzięki takim dekretom.
Zakazami daleko nie zajada… zakazy i restrykcje tylko wzmocnią niekorzystny efekt dla marki.
No i temat sie rozjezdza…z jednej strony proba bycia otwartym, transparentnym, a z drugiej strony działania nie przystajace odbudowywanemu (?) wizerunkowi.
Tak czy inaczej, to kolejny case pokazujacy jak na naszych oczach zmienia się komunikacja marka-firma-konsument. Ciekawe czy jesteśmy na to w pełni gotowi – wejsc w prawdziwy dialog z prosumentem? (pytanie retoryczne)
Wg mnie to kwestia oswojenia się z mediami społecznosciowymi i panującymi tam regułami. Dla kogoś z boku – bedzie to przerażające, a z drugiej strony niedostepne bez zalogowania się. Dla wszystkich „twittujących ogladaczy YouTube” – naturalne; bez obaw i strachu przed negatywnymi komentarzami
)
Zasada jest prosta = marki powinny sie przyłączyć do trendu. Inaczej prześpią go, tak jak przespały je media papierowe. A takie „kryzysy” bedą zdarzały się coraz czesciej.
Nie trzeba się ich obawiać, od tego są specjaliści którzy szybko udostepnia kazdy brand sieciowo, społęcznosciowo. Poza tym, z kazdego kryzysu można tylko wyjść wzmocnionym – wyciągajac odpowiednie wnioski i planujac/wdrażajac dalsze działania.
@ all
Pochwalę się, że zapytałem na twitterze Domino’s czego oni oczekują po wprowadzeniu zakazu. Nie mogę się doczekać odpowiedzi:)
@ mmakuszewski Daj znać, jak Ci odpowiedzą i podaj czas reakcji
zakazy jeszcze nigdy niczego ludzi nie nauczyły..
„Kropka nad i” czyli wywiad z wiceprezydentem ds. komunikacji http://www.prnewsonline.com/news/Dominos-YouTube-Crisis-Response-Interview-with-Tim-McIntyre_12786.html