RSS Flickr Youtube Google+
Euro RSCG Sensors / Co nowego? / Po co ci strona www? Czyli – jest tragedia czy nie ma?

Po co ci strona www? Czyli – jest tragedia czy nie ma?

Polskie media biznesowe rozlewają ostatnio krokodyle łzy nad stanem świadomości polskich przedsiębiorców na temat internetu. I w sumie nie ma co się dziwić. Millward Brown SMG/KRC podaje, że tylko 47% polskich firm ma stronę www. Badanie zlecił Google Polska, który rozpoczyna razem z Lewiatanem i Home.pl kampanię edukującą przedsiębiorców na temat zalet internetu jako przestrzeni komunikacyjnej.

Kiedy po raz pierwszy usłyszałem o tych 47%, trochę się przeraziłem. Pomyślałem sobie, że my tu chyba żyjemy w innym świecie (znów poczułem się jak Turbogeek :) . Wszędzie media społecznościowe – Facebook, Twitter, Blip, Flaker. A potrzeby większości przedsiębiorców sięgają zdecydowanie niżej.

Tylko czy to aby na pewno jest dobry wniosek?

Badanie mówi przecież o tym, że tylko 47% przedsiębiorstw ma STRONĘ WWW. Stronę! Ludzie! Po co osiedlowemu warzywniakowi strona www?! Po co mu Google Adwords? Po co kupowanie domeny w Home.pl? (z całym szacunkiem). Firmy jednoosobowe o stałej klienteli i niewielkim zasięgu geograficznym stanowią pewnie z 1/3 przedsiębiorstw w tym kraju. I ja wcale nie uważam, że wszystkie one potrzebują STRONY WWW. Ba – moim zdaniem nie powinny sobie tym zawracać głowy, a fundusze które otrzymają z UE na ten cel spróbować wydać na inną inwestycję (pewnie się nie da, ale próbować można:). Bo osiedlowemu warzywniakowi w zupełności wystarczy Public Profile na Facebook’u (pod warunkiem, że stanie się on bardziej mainstreamowy), konto na Blipie / Gadu Gadu czy Twitterze. Szczytem wypasu byłby blog – darmowy – stojący na WORDPRESSIE albo nawet na Bloxie. I tu zgadzam się z Arturem Waliszewskim z Google Polska – firmy potrzebują MIEJSCA W SIECI. Ale moim zdaniem to miejsce to nie koniecznie STRONA WWW (chociaż można uznać, że blog też jest stroną).

Dlatego myślę, że nie ma co załamywać rąk nad świadomością korzystania z internetu przez biznes. Trzeba się zastanowić jak nauczyć ten biznes korzystania z SOCIAL MEDIA (i mikromarketingu)! Kto się pisze na taką kampanię edukacyjną?:)

Czy w związku z powyższym te 47% nadal wygląda tak fatalnie?

Tagi:
Mirek Połyniak

przede wszystkim należałoby zdefiniować, co rozumie się przez pojęcie „strona” – czy chodzi o kompletny sajt internetowy, czy np. wizytówkę, która będzie służyła jako „landing page” dla kampanii
w obecnej rzeczywistości nie potrzeba praktycznie żadnych nakładów finansowych, bo można założyć sobie bezpłatnie blog/wizytówkę na WordPress – oto świeży przykład, gdzie doradziłem koleżance tworzącej biżuterię
http://lidiadecor.wordpress.com/
lub profil, czy fan page na Facebook
nie od razu musimy wydawać pieniądze na serwis www

6 lutego, 4:36 am
Krzysztof

wszystko zależy od profilu działalności firmy. W przypadku pośrednictwa kredytowego, niezbędna jest nie tylko strona (lub wizytówka), ale także odpowiednie pozycjonowanie strony. Są słowa kluczowe, które trudno wypozycjonować, aby znajdowały się wysoko w wynikach google (najpopularniejsza wyszukiwarka), ale wystarczy niewielka modyfikacja i efekt zamierzony łatwo osiągnąć :)

10 lutego, 6:04 pm

POWIADOMIENIA O NOWYCH ARTYKUŁACH



TWITTER

Dziękujemy za dodanie adresu email!

Blog oraz biuro prasowe

Tylko Blog Tylko biuro prasowe