<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>BlogERS - blog agencji PR Euro RSCG Sensors &#187; marketing sportowy</title>
	<atom:link href="http://blog.sensors.pl/tag/marketing-sportowy/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://blog.sensors.pl</link>
	<description>Witaj na blogu agencji PR Euro RSCG Sensors. Piszemy o szeroko pojętej komunikacji, codziennych inspiracjach i naszej pracy</description>
	<lastBuildDate>Tue, 31 Jan 2012 16:28:04 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.2.1</generator>
		<item>
		<title>Tako Twittuje Shaq (i inni)</title>
		<link>http://blog.sensors.pl/2009/05/04/tako-twittuje-shaq-i-inni/</link>
		<comments>http://blog.sensors.pl/2009/05/04/tako-twittuje-shaq-i-inni/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 04 May 2009 10:02:55 +0000</pubDate>
		<dc:creator>mmakuszewski</dc:creator>
				<category><![CDATA[Co nowego?]]></category>
		<category><![CDATA[marketing sportowy]]></category>
		<category><![CDATA[mikroblogi]]></category>
		<category><![CDATA[Social Media]]></category>
		<category><![CDATA[social web]]></category>
		<category><![CDATA[twitter]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.sensors.pl/?p=1266</guid>
		<description><![CDATA[&#8222;To tylko 140 znaków. Tak niewiele. Jeśli ktoś ma to robić za ciebie, to żal mi ciebie&#8221; &#8211; zatwittował swego czasu Shaquille O&#8217;Neal &#8211; żywa legenda NBA &#8211; o gwiazdach, które wynajmują PR-owców, aby udawali i &#8222;reprezentowali&#8221; ich na Twitterze. Ale dziś nie o PRowcach i udawaniu, bo tych dyskusji toczy się już dość&#8230; tylko [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><em>&#8222;To tylko 140 znaków. Tak niewiele. Jeśli ktoś ma to robić za ciebie, to żal mi ciebie&#8221;</em> &#8211; zatwittował swego czasu <strong><a  href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Shaquille_O%27Neal">Shaquille O&#8217;Neal</a></strong> &#8211; żywa legenda NBA &#8211; o gwiazdach, które wynajmują PR-owców, aby udawali i &#8222;reprezentowali&#8221; ich na Twitterze.</p>
<p>Ale dziś nie o PRowcach i udawaniu, bo tych dyskusji toczy się już dość&#8230; tylko o Twitterze i celebrytach (<strong><a  href="http://blog.sensors.pl/2009/04/28/jak-wielkim-geek%E2%80%99iem-jestes/">znowu</a></strong>). Czytając w piątkowy poranek relacje ze spotkania Orlando Magic &#8211; Philadelphia 76ers znów uderzyło mnie jak wielkiej rewolucji jesteśmy świadkami. I jak bardzo nieaktualne jest to, że poprzez znajomych 6 osób możesz poznać np. prezydenta USA, nieważne kim jesteś i gdzie mieszkasz. Bo dziś nie trzeba 6 osób. Wystarczy Twitter.</p>
<p>Oto w relacji pomeczowej na <strong><a  href="http://www.sport.pl/celebrities/1,85636,6561137,Amerykanska_prasa__Marcin_Gortat_gral_jak_Shaq.html">Gazeta.pl </a></strong>czytamy, że Dwight Howard, gwiazda Orlando Magic (który nie mógł grać w ww. meczu, a zastąpił go w pierwszej piątce <strong><a  href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Marcin_Gortat">Marcin Gortat</a></strong> aka &#8216;Polski Młot&#8217;) prowadził relację z meczu z hotelowego pokoju za pośrednictwem <a  href="http://twitter.com/DwightHoward"><strong>Twittera</strong> </a>wsuwając jednocześnie skrzydełka i pizzę.</p>
<p>Można się zastanawiać po co człowiekowi uwielbianemu przez miliony ludzi na całym świecie konto na Twitterze? Przecież wiadomo, że fani mogą mu nie dać spokoju co najmniej do końca kariery i gdyby miał tylko z nimi rozmawiać to musiałby pewnie&#8230; przestać trenować. A jednak Twittuje, świetnie się tym bawi i rozmawia z fanami (zobaczcie <strong><a  href="http://twitter.com/DwightHoward">profil</a></strong>). Ale abstrahując od Howarda, zdarzają się też tacy <strong><a  href="http://www.sport.pl/koszykowka/1,71343,6467865,Fruwajac_pod_koszem__Shaq_wprowadzil_mode_na_twitter.html">co to Twittują w przerwach meczów</a></strong>, kiedy trener przekazuje im wskazówki jak mają grać.</p>
<p>Piękne.</p>
<p>Ale wciąż nie wiemy &#8216;po co&#8217;? Sceptyczni z natury Polacy powiedzą, że to amerykańska natura. Amerykanie lubią gadać i są bardziej otwarci. Bla bla bla.</p>
<p>A ja w tym miejscu postawię pytanie: załóżmy, że stoisz w sklepie sportowym przy koszulkach zawodników NBA. Którą kupisz? Shaquilla O&#8217;Neal&#8217;a, który najlepsze sportowe lata ma mimo wszystko za sobą, ale wczoraj gadał z Tobą na Twitterze, czy np. LeBrona James&#8217;a &#8211; absolutnej gwiazdy, która dziś gra pięknie, ale potwittować się z nią nie da (JESZCZE!)? Dla mnie odpowiedź jest prosta.</p>
<p>Twitter to biznes. Potencjalnie WIELKI biznes.</p>
<p>P.S. Ale żeby nie było tak różowo to na koniec cytat przedstawiciela starszego pokolenia:  <em>&#8222;Powiedzieli mi, że Charlie Villanueva ćwierkał (red. używał Twittera) w przerwie. Myślałem, że chodzi o to, że poszedł siku. Zdaje się, że chodziło o co innego&#8221;</em> &#8211; <strong><a  href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Kevin_McHale">Kevin McHale</a></strong>, trener Minnesota Timberwolves i legenda Boston Celtics.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.sensors.pl/2009/05/04/tako-twittuje-shaq-i-inni/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>7</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Tak czy siak</title>
		<link>http://blog.sensors.pl/2008/11/05/tak-czy-siak/</link>
		<comments>http://blog.sensors.pl/2008/11/05/tak-czy-siak/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 05 Nov 2008 10:01:30 +0000</pubDate>
		<dc:creator>spogorzelski</dc:creator>
				<category><![CDATA[Co nowego?]]></category>
		<category><![CDATA[Marketing sportowy]]></category>
		<category><![CDATA[lobbying]]></category>
		<category><![CDATA[marketing sportowy]]></category>
		<category><![CDATA[olimpiada]]></category>
		<category><![CDATA[sponsoring]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.sensors.pl/?p=506</guid>
		<description><![CDATA[Pojawić się na Igrzyskach olimpijskich to cel każdej dyscypliny sportowej. Problem w tym, że MKOL jest pod względem szybkości i elastyczności nieco skostniały… Wprowadzenie do programu olimpijskiego, oznacza, że praktycznie ktoś musi się wycofać! A wszystko niezależnie od liczb – strzelanie do rzutków może oglądać 7 osób, golf czy rugby miliardy, ale to nie ma [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Pojawić się na Igrzyskach olimpijskich to cel każdej dyscypliny sportowej. Problem w tym, że MKOL jest pod względem szybkości i elastyczności nieco skostniały… Wprowadzenie do programu olimpijskiego, oznacza, że praktycznie ktoś musi się wycofać! A wszystko niezależnie od liczb – strzelanie do rzutków może oglądać 7 osób, golf czy rugby miliardy, ale to nie ma znaczenia.</p>
<p>Od kilku lat dwie dyscypliny szczególnie intensywnie zabiegają o włączenie (powrót) do olimpijskiej rodziny: golf i rugby. Szczególnie rugby sięga po cały wachlarz środków komunikacji by zdobyć upragnioną nominację.</p>
<p>Wzbudzenie <strong><a  href="http://www.irb.com/rugbyandtheolympics/support.html" target="_blank">społecznej dyskusji,</a></strong> edukacja, programy CSR, epatowanie liczbami, wyjątkowo sprawna komunikacja z mediami, jasne kryteria rozwoju na najbliższe lata. Jednym słowem: komunikacja „od dołu”. To kiedyś musi przynieść efekt. Chyba ?</p>
<p>Inną drogę wybrało polo, które jeszcze przed II wojną było w programie olimpijskim. Szybko postawili na <a  href="http://www.sportbusiness.com/news/168181/polo-make-london-comeback" target="_blank"><strong>ekskluzywne eventy</strong></a>, a przy ich okazji lobbing kierowany do działaczy, polityków, celebrities i przedstawicieli biznesu. Jaki efekt ? W krótkiej sondzie wśród decydentów MKOL, polo jest… faworytem w wyścigu o pięć kolorowych kółeczek.</p>
<p style="text-align: center;">
<p><object classid="clsid:d27cdb6e-ae6d-11cf-96b8-444553540000" width="425" height="344" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0"><param name="allowFullScreen" value="true" /><param name="allowscriptaccess" value="always" /><param name="src" value="http://www.youtube.com/v/b1NTrfJTW5c&amp;hl=pl&amp;fs=1" /><embed type="application/x-shockwave-flash" width="425" height="344" src="http://www.youtube.com/v/b1NTrfJTW5c&amp;hl=pl&amp;fs=1" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true"></embed></object></p>
<p>Ładne, ale jak to się ma do prawdziwego sportu i rywalizacji ?</p>
<p><object classid="clsid:d27cdb6e-ae6d-11cf-96b8-444553540000" width="425" height="344" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0"><param name="allowFullScreen" value="true" /><param name="allowscriptaccess" value="always" /><param name="src" value="http://www.youtube.com/v/dzeeaEsIFLs&amp;hl=pl&amp;fs=1" /><embed type="application/x-shockwave-flash" width="425" height="344" src="http://www.youtube.com/v/dzeeaEsIFLs&amp;hl=pl&amp;fs=1" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true"></embed></object></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.sensors.pl/2008/11/05/tak-czy-siak/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Jak równy z równym</title>
		<link>http://blog.sensors.pl/2008/10/23/jak-rowny-z-rownym/</link>
		<comments>http://blog.sensors.pl/2008/10/23/jak-rowny-z-rownym/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 23 Oct 2008 09:13:25 +0000</pubDate>
		<dc:creator>spogorzelski</dc:creator>
				<category><![CDATA[Marketing sportowy]]></category>
		<category><![CDATA[F1]]></category>
		<category><![CDATA[marketing sportowy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.sensors.pl/?p=454</guid>
		<description><![CDATA[Złe dobrego początki, chciałoby się powiedzieć sięgając do skarbnicy polskich powiedzonek. A powiedzieć chciałoby się w kontekście kryzysu finansowego, który o dziwo ma również pozytywne skutki. Mój chłodny stosunek do sportów motorowych wynikał zawsze ze zbyt dużej roli jaką odgrywał wyścig budżetów – im większy tym szybszy bolid, a finalnie szanse na zwycięstwo. Umiejętności kierowcy, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><em>Złe dobrego początki</em>, chciałoby się powiedzieć sięgając do skarbnicy polskich powiedzonek. A powiedzieć chciałoby się w kontekście kryzysu finansowego, który o dziwo ma również pozytywne skutki.</p>
<p>Mój chłodny stosunek do sportów motorowych wynikał zawsze ze zbyt dużej roli jaką odgrywał wyścig budżetów – im większy tym szybszy bolid, a finalnie szanse na zwycięstwo. Umiejętności kierowcy, technika, refleks nie zawsze były w stanie niwelować brak kilku czy kilkunastu milionów zainwestowanych w silniki. Pogoń za osiągami sprawiła, że wyścigi Formuły 1 nazywano „najdroższym cyrkiem świata”. Na skutek kryzysu, sponsorzy i organizatorzy wyścigów F1 uważniej przyjrzeli się kwestiom finansowym. Dobre strony tej sytuacji widzą nawet sami kierowcy &#8211;  wicemistrz świata Eddie Irvine stwierdził, że „<em>kryzys finansowy może spowodować wyrównanie stawki. Duże pieniądze nie sprawiły, że sport ten stał się lepszy, wręcz przeciwnie, stał się gorszy</em>.”<br />
<strong><a  href="http://www.sportbusiness.com/news/168134/f1-teams-and-fia-agree-cost-saving-measures" target="_blank"></a></strong></p>
<p><strong><a href="http://www.sportbusiness.com/news/168134/f1-teams-and-fia-agree-cost-saving-measures" target="_blank">Pierwsze decyzje </a></strong>jakie podjęła Międzynarodowa Federacja Samochodowa (FIA) we współpracy z zespołami Formuły 1 dotyczą m.in. przyblokowania budżetów i systematycznego wprowadzenia standaryzacji w bolidach. Docelowo (choć to odległa przyszłość) każdy zespół ścigać ma się takim samym modelem. Rywalizacja przeniesienie się więc z księgowości na tor, a wygrywać będą lepsi kierowcy. Może nawet zostanę fanem?</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.sensors.pl/2008/10/23/jak-rowny-z-rownym/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>6</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Maklerzy w szalikach</title>
		<link>http://blog.sensors.pl/2008/10/15/maklerzy-w-szalikach/</link>
		<comments>http://blog.sensors.pl/2008/10/15/maklerzy-w-szalikach/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 15 Oct 2008 13:52:45 +0000</pubDate>
		<dc:creator>spogorzelski</dc:creator>
				<category><![CDATA[Investor Relations]]></category>
		<category><![CDATA[Marketing sportowy]]></category>
		<category><![CDATA[giełda]]></category>
		<category><![CDATA[marketing sportowy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.sensors.pl/?p=406</guid>
		<description><![CDATA[Tuż obok absorbującego giełdowych analityków światowego kryzysu finansowego, ma miejsce niezwykle ciekawe wydarzenie. Na GPW będziemy mieli debiut klubu piłkarskiego! Ścieżkę przetarł Ruch Chorzów. W ogłoszonej ofercie prywatnej, czyli kierowanej do maksymalnie 100 inwestorów, klub zdobył nieco mniej niż zakładał bo 1,8 mln zł, ale i tak uznano to za sukces i już na początku [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Tuż obok absorbującego giełdowych analityków światowego kryzysu finansowego, ma miejsce niezwykle ciekawe wydarzenie. Na GPW będziemy mieli debiut klubu piłkarskiego! Ścieżkę przetarł Ruch Chorzów. W ogłoszonej ofercie prywatnej, czyli kierowanej do maksymalnie 100 inwestorów, klub zdobył nieco mniej niż zakładał bo 1,8 mln zł, ale i tak uznano to za sukces i już na początku listopada spółka będzie notowana na New Conect. Pozyskane środki przeznaczone zostaną na rozwój – m.in. usprawnienie sprzedaży pamiątek i gadżetów.</p>
<p>Refleksje jakie pojawiają się przed historycznym notowaniem są natomiast nie tyle finansowej natury, co filozoficznej. Czy dla przykładu wypada kibicowi Arki Gdynia kupić akcje (traktując jako inwestycje) np. Wisły Kraków?  A co z wrogimi przejęciami ? Czy wspólne wykupienie kontrolnego pakietu akcji konkurencyjnej drużyny to alternatywna droga do tytułu Mistrza Polski? Będzie gorąco, a tymczasem index giełdowy zyskał nowego obserwatora.</p>
<p style="text-align: center;"><a  href="http://blog.sensors.pl/wp-content/uploads/2008/10/tippi-hedren.jpg" class="thickbox no_icon" rel="gallery-406" title="MBDBIRD EC004"><img class="size-medium wp-image-407  aligncenter" title="MBDBIRD EC004" src="http://blog.sensors.pl/wp-content/uploads/2008/10/tippi-hedren-237x300.jpg" alt="" width="237" height="300" /></a></p>
<p>* Zdjęcie nie jest związane z tematem. Ja po prostu lubię Tippi Hedren to raz.  A dwa hm&#8230; kibicuję innej drużynie niż Ruch Chorzów.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.sensors.pl/2008/10/15/maklerzy-w-szalikach/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>17</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Berlusconi, Abramowicz i ja</title>
		<link>http://blog.sensors.pl/2008/09/21/berlusconi-abramowicz-i-ja/</link>
		<comments>http://blog.sensors.pl/2008/09/21/berlusconi-abramowicz-i-ja/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 21 Sep 2008 22:06:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>spogorzelski</dc:creator>
				<category><![CDATA[Marketing sportowy]]></category>
		<category><![CDATA[marketing sportowy]]></category>
		<category><![CDATA[society]]></category>
		<category><![CDATA[sponsoring]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.sensors.pl/?p=244</guid>
		<description><![CDATA[O tym, że w Polsce mamy 40 milionów mechaników, lekarzy i znawców futbolu nie trzeba nikogo przekonywać. Byle mecz reprezentacji i rady sypią się jak z rękawa. Aż dziw, że tej zbiorowej mądrości jeszcze nikt nie spożytkował. Nie wiedzieć czemu selekcjonerzy nie wsłuchiwali się w „głos ludu”. Jest oto szansa by utrzeć nosa niedowiarkom, pokazać [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>O tym, że w Polsce mamy 40 milionów mechaników, lekarzy i znawców futbolu nie trzeba nikogo przekonywać. Byle mecz reprezentacji i rady sypią się jak z  rękawa. Aż dziw, że tej zbiorowej mądrości jeszcze nikt nie spożytkował. Nie wiedzieć czemu selekcjonerzy nie wsłuchiwali się w „głos ludu”.</p>
<p>Jest oto szansa by utrzeć nosa niedowiarkom, pokazać że Polak potrafi, że „polska myśl szkoleniowa” to nie anegdotka. A na dodatek wskazać jaka siła drzemie w społecznościach sieciowych.</p>
<p>Pomysł wygląda tak: grupka angielskich kibiców postanowiła kupić <a href="  http://www.myfootballclub.co.uk" target="_blank">klub.</a> Kibice raczej niezamożni więc jest właścicieli jest aż 30 tys. I rządzą, robią transfery, trenują, awansują… A wszystko kolegialnie i przez sieć.</p>
<p>Pozazdrościli rodzimi kibice i oto mamy: <a  href="http://www.kupimyklub.pl" target="_blank"><strong>www.kupimyklub.pl</strong></a></p>
<p>Zarejestruję się z kilku powodów. Oczywiście jednym z nich jest fakt, żę podczas towarzyskich spotkań od niechcenia rzucone „A, tak jestem współwłaścicielem klubu piłkarskiego. Ot, taki trend: Berlusconi, Abramowicz i ja…”. Robi wrażenie ? <img src='http://blog.sensors.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Drugi równie ważny powód to dowód. To otwieranie oczu niedowiarkom, że sieć nie ogranicza się do wirtualnej rzeczywistości. To dowód, że sieć potrafi (zbiorowym wysiłkiem!) wygenerować pomysł w realnym świecie.</p>
<p>Jest jeszcze jedna przyczyna. Chcę się przekonać jak będą wyglądały przedmeczowe odprawy z udziałem 50 tysięcy polskich trenerów… Może tak jak analizy Jacka Gmocha ?</p>
<p><object classid="clsid:d27cdb6e-ae6d-11cf-96b8-444553540000" width="425" height="344" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0"><param name="allowFullScreen" value="true" /><param name="src" value="http://www.youtube.com/v/013WGEs0_LE&amp;hl=en&amp;fs=1" /><embed type="application/x-shockwave-flash" width="425" height="344" src="http://www.youtube.com/v/013WGEs0_LE&amp;hl=en&amp;fs=1" allowfullscreen="true"></embed></object></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.sensors.pl/2008/09/21/berlusconi-abramowicz-i-ja/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wyobraź sobie&#8230;</title>
		<link>http://blog.sensors.pl/2008/07/31/wyobraz-sobie/</link>
		<comments>http://blog.sensors.pl/2008/07/31/wyobraz-sobie/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 31 Jul 2008 13:08:17 +0000</pubDate>
		<dc:creator>spogorzelski</dc:creator>
				<category><![CDATA[Marketing sportowy]]></category>
		<category><![CDATA[Rozmaitości]]></category>
		<category><![CDATA[igrzyska]]></category>
		<category><![CDATA[marketing sportowy]]></category>
		<category><![CDATA[olimpiada]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.sensors.pl/?p=83</guid>
		<description><![CDATA[Wyobraź sobie sytuację, w której jesteś szefem agencji PR. Dobrej, pracującej dla wielu dużych i fajnych klientów. Są oczywiście inne agencje, które również pracują dla innych dużych i fajnych klientów. Przychodzi jednak taki dzień w którym wszyscy klienci zrywają współpracę z dotychczasowymi agencjami (płacąc słone kary) i zwracają się do Twojej agencji&#8230; Marzenie? Bajka? Nie. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: left;">Wyobraź sobie sytuację, w której jesteś szefem agencji PR. Dobrej, pracującej dla wielu dużych i fajnych klientów. Są oczywiście inne agencje, które również pracują dla innych dużych i fajnych klientów.</p>
<p>Przychodzi jednak taki dzień w którym <strong>wszyscy </strong> klienci zrywają współpracę z dotychczasowymi agencjami (płacąc słone kary) i zwracają się do Twojej agencji&#8230; Marzenie? Bajka? Nie. Autentyczna historia, choć nie z branży PR.</p>
<p>A wszystko z powodu rekina. Jego skóry dokładniej.</p>
<p>Firma Speedo opracowała unikalną technologię (inspiracją była m.in. skóra rekina) kostiumów dla pływaków dzięki którym osiągać mogą dużo lepsze wyniki. W ostatnim roku 47 z 51 rekordów świata pobili właśnie pływacy w strojach Speedo LZR.</p>
<p><object classid="clsid:d27cdb6e-ae6d-11cf-96b8-444553540000" width="425" height="344" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0" height="344" width="425" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0" classid="clsid:d27cdb6e-ae6d-11cf-96b8-444553540000"><param name="allowFullScreen" value="true" /><param name="src" value="http://www.youtube.com/v/vQNXXHWv_Kc&amp;hl=en&amp;fs=1" /><embed type="application/x-shockwave-flash" width="425" height="344" src="http://www.youtube.com/v/vQNXXHWv_Kc&amp;hl=en&amp;fs=1" height="344" width="425" src="http://www.youtube.com/v/vQNXXHWv_Kc&amp;hl=en&amp;fs=1" allowfullscreen="true" type="application/x-shockwave-flash"></embed></object></p>
<p>No i się zaczęło&#8230;</p>
<p>Jedna federacja po drugiej zaczęły nie bacząc na konsekwencje zrywać kontrakty i żądać „rekinów”. Zrezygnowali Włosi, zrezygnowali Niemcy i wielu innych. Chińczykom, którzy zakomunikowali Nike, że chcą Speedo, firma dała wolną rekę&#8230;</p>
<p>Polska reprezentacja występująca w strojach włoskiej Diany (z którymi były pewne problemy z powodu hm&#8230; <a  href="http://bi.gazeta.pl/im/2/4769/z4769582X.jpg" target="_blank">przepuszczalności wizualnej </a> kostiumów pływaczek), płaci kary 2 tys. euro za jeden start w przypadku stosowania innego kostiumu. I nasi pływacy coraz śmielej deklarują, że na olimpiadzie by walczyć o medale wybiorą nowe stroje.</p>
<p>A na koniec basen. Choć może basen olimpijski to za małe słowo&#8230;</p>
<p><img class="aligncenter size-medium wp-image-85" title="basen-2" src="http://blog.sensors.pl/wp-content/uploads/2008/07/basen-2-300x199.jpg" alt="" title="basen-2" width="300" height="199" /></p>
<p><img class="size-medium wp-image-84" title="51294694" src="http://blog.sensors.pl/wp-content/uploads/2008/07/basen-1-300x199.jpg" alt="" title="51294694" width="300" height="199" /></p>
<p>Stanisław Pogorzelski</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.sensors.pl/2008/07/31/wyobraz-sobie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

